Rozdział V
*Rose*-Rocky co ty tu robisz ? -Rose
-Stoję a nie widać ? -Rocky
-Ha ha ha bardzo śmieszne… -Rose
-No ale ja mówię serio… Dobra koniec żartów… Rose wróć, tęsknimy za tobą… Proszę spakuj się i wróć razem ze mną do... –Rocky
-Rocky ! Podjęłam decyzję czy tak trudno to zrozumieć ?! JA MAM SWOJE ŻYCIE A WY SWOJE ! -Rose
-ALE CO NAM PO TAKI ŻYCIU ?! JESTEŚ DLA NAS JAK SIOSTRA I NIC TEGO NIE ZMIENI… Kochamy cię -Rocky
-Oszalałeś ? Wracaj do trasy. -Rose
-Tak oszalałem bo nie wrócę do grania koncertów bez ciebie... Zresztą kończą nam się pomysły na piosenki i potrzebujemy tekściarki… CO ty na to ? -Rocky
-Ale na serio tęsknicie ? -Rose
-Tak na serio –Rocky
**Może powinnam się zgodzić ? Ale nie wiem ja… A tam raz się żyje co nie ? WRACAM !**
-Dobrze, daj mi godzinę to się spakuję i pożegnam ok. ? -Rose
-Ok… -Rocky
**Ahhhh powinnam to zrobić już dawno…**
#21.03.2014r.#
*Rose*
Wow już po trasie i wracam z powrotem do domciu ale z R5 Jestem taka happy ! Dziś mam iść nocować u Rydel z Laurą, Van i Raini. Nocowanko u Rydel jak za starych dobrych czasów.
#W domu u Lynch’ów#
*Rydel*
-Oki ja dopilnuję że CHŁOPAKI nam nie przeszkadzali, wy się nie musicie o nich martwić –Rydel
-Wołałaś nas sis ? - Rocky, Riker, Ross, Ryry
-Rocky, Riker, Ross, Ryry… WYNOCHA Z MOJEGO POKOJU !!! -Rydel
-Rydel uspokój się to w końcu chłopcy i nic tego nie zmieni -Rose
-Może masz rację Rose… No to co robimy najpierw ? -Rydel
-Może obejrzymy jakiś film ? -Van
-Hmmmm dobry pomysł Van -Rydel
-Ej ale wy wiecie że chłopaki nas podsłuchują -Rose
-WYNOCHA !!! –Rydel
-Wow ale ty czerwona się zrobiłaś –Riker
-No ona taka czerwona się nie robi nawet jak Ell ją komplementuje –Ross i Rocky
-ZABIJE WAS !!!-Rydel
-Aaaaaaaaa uciekamy :P –Riker
*Rose*
**Ahhh kocham ich i tak się cieszę że są ze mną.**
***
*Rose*
**Matko dopiero 5 ? No tak przysnęłyśmy na filmie.**
-Puk, puk… Mogę wejść ? –Rocky
-Wiesz lepiej nie ja do ciebie podejdę –Rose
-Pójdziesz ze mną na spacer ? –Rocky
-O tej godzinie ? –Rose
-No, o tej porze jest najpiękniej –Rocky
-No w sumie to i tak nie mogę spać… Ubiorę się tylko… Wyjdź. –Rose
-Ah to tak, czekam przy drzwiach –Rocky
#Chwilę później na dworze#
-Woah Rocky miałeś rację o tej godzinie jest tak cicho i ładnie –Rose
-No… Chodź pójdziemy do parku
#W parku#
-Nikogo nie ma –Rocky
-Pamiętam jak z Ell’em chodziłam po drzewach w tym parku… AHHHH… Wspominki –Rose
- Wiesz Rose… Może pogadamy o… -Rocky
-Pocałunku ? -Rose
-Tssaa –Rocky
-Pocałowaliśmy się i było fajnie… -Rose
-Fajnie ? -Rocky
-No dobra bardzo fajnie –Rose
-Według mnie to było magiczne –Rocky
-Serio ? –Rose
-Tak chciałbym żebyś mogła tak mnie całować codziennie ale to nie możliwe… Więc pocałuj mnie raz ten jeden raz –Rocky
(( POCAŁUNEK ))
-Woah… Faktycznie magia –Rose
-Rose, KOCHAM CIĘ
-Ja ciebie też kocham Rocky
(( POCAŁUNEK ))
……….
-Rose, Rose, ROSE ! –Rocky
-Yyyyy eeeee CO ?!
-Ciiiiii –Rocky
-Co ty tu robisz ? -Rose
-Stoję -Rocky
-Ale zaraz my byliśmy w parku i… TO BYŁ SEN ?
-Nie wiem o czym mówisz więc pewnie tak… Potrzebuję twojej pomocy, ale może pójdziemy na spacer i ci to opowiem ok ? –Rocky
-No jasne chodź –Rose
#Park#
-Rose muszę się tobie poradzić –Rocky
-No jasne dawaj –Rose
-Bo wiesz… Ja… ten… -Rocky
-Rocky, spokojnie powiedz o co chodzi –Rose
-Bo podoba mi się taka dziewczyna i nie za bardzo wiem jak jej to powiedzieć –Rocky
-Bądź z nią szczery i jej to powiedz najlepiej od razu –Rose
-Jest 7 rano ! –Rocky
-No wiem że jest jeszcze rano ale co tam może nie śpi może nawet jest w parku –Rose
-No masz rację, dzwonię –Rocky
-Taakkk… Zaraz co ? Jak to dzwonisz ?! Nie lepiej jej to powiedzieć wprost ? –Rose
-Wiesz żeby jej to powiedzieć musiałbym pojechać autem Rydel do niej –Rocky
-Zaraz o kim ty mówisz ?! –Rose
- O Alexie –Rocky
-Oh Alexa ? –Rose
-No tak pamiętasz ją co nie ? – Rocky
-Yyyy Tak -Rose
**Ughhh a ja głupia się łudziłam**
***
*Rose*
**Kolejny miesiące za mną… Rocky jest z Alexą… Nie wiem czemu jest mi z tym koszmarnie źle **
-Rose co robisz ?- Ross
-A nic- Rose
-Jak to nic przecież widzę że coś piszesz i teraz nie chowaj tego zeszytu bo dokładnie widziałem napis „TEKSTY”… Co piszesz ? –Ross
-Nic… Tak coś nabazgrałam i nic po za tym –Rose
-Zmieniłaś się –Ross
-Co ? –Rose
-No wiesz od kiedy wróciłaś do nas jakoś posmutniałaś, a Rocky’emu uśmiech z paszczy nie schodzi… WYSSAŁ Z CIEBIE RADOŚĆ ?! – Ross
-Tsaaa tak jakby (szept) –Rose
-Hmm ? –Ross
-Nic nic –Rose
-Nie wiem co się z tym moim rodzeństwem dzieje… Znowu gdzieś ich wywiało –Ross
-Rydel poszła z Ell’em na miasto, Riker z Ryry’em poszli testować nowy sprzęt a Rocky migdali się gdzieś z Alex’ą
-Wow te ostatnie słowa… Był w nich ogień :P –Ross
-Tylko my zostaliśmy… Co robimy ? –Rose
-Film ? –Ross
-Jaki ? –Rose
-AVATAR ? –Ross
- W sumie dawno już go nie oglądałam… Odpalaj TV ja zrobię popcorn –Rose
**Obejrzeliśmy film ja oczywiście się wzruszyłam, Ross… Też się wzruszył, fajnie było spędzić z nim ten wieczór**
-Idziemy spać ? –Ross
-A która jest ? –Rose
-Eeeeee 23:34 –Ross
-Hmmmm no nie wiem… Nie jestem zmęczona a ty ? –Rose
-Nooo w sumie to ja też nie –Ross
-Chcesz kanapkę NUTELLĄ ? -Rose
-Kuszące… JASNE ŻE CHCĘ ! –Ross
**Zjedliśmy i poszliśmy spać**
***
*Rose*
**Dzisiejszy dzień był nieco dziwny od rana Rocky nie odezwał się słowem, Ross mega przygnębiony chodzi już od wczoraj a Rydel i Ell unikali się **
-Co tu się do holery dzieje ?! -Rose
-Sis co się tak drzesz ?! -Ell
-Nikt się do siebie nie odzywa... O co tu biega ? -Rose
-Mamy najwyraziej zły dzień... -Ell
-A tak w ogóle to gdzie Rik (tak nazywam Rikera) ? -Rose
-A wiesz co, nie widziałem go od rana -Ell
-Trudno na pewno gdzieś się kręci - Rose
** Kurde już para godzin nikt nie widział Rikera **
-RIKER ?!!!! -Rose
-He ? -Riker
-"He ?" !!! "HE ?" !!!! JAKIE "HE" NIKT CIĘ NIE WIDZIAŁ PREZ 6h ! CO CI W OGÓLE D... Co ty masz na twarzy ?! -Rose
-Nic... -Riker
-Jak to "nic" precież widzę że ktoś cię musiał pobić... KTO TO BYŁ POWIEDZ A GO ZABIJĘ !!! (Uczę się karate od 6 roku życia i mam już czarny pas więc nigdy nie miałam problemu z chuliganami) -Rose
-Daj spokój nic mi nie jest a zresztą jak to będzie wyglądać jak dziewczyna będzie mnie bronić ?! -Riker
-Czyli jednak ktoś cię pobił... -Rose
-KTO SIĘ TAK DRZE ?!-Reszta zespołu
Riker nagla schował pobitą część twarzy w kaptur bluzy i wybiegł znowu z autobusu.
**W co on się wpakował ?**
-Dzieciaki musimy pogadać... - Mark
-Co się stało tato... -Ross
-Mamy poważny problem... Ktoś mi odpowie co tu się dzieje... -Mark
-Ale o co ci chodzi ? -Rydel
-O to że jesteście na siebie źli... Rocky gada tylko z Alexą, ty Rydel unikasz się z Ell'em, Ross, ciągle chodzić jakiś smutny, a Riker wychodzi rano z autobusu i wraca w nocy... Rose tobie jedynej nic nie jest, więc może wiesz co się stało im ?
-Wujku... -Rose
**Zauwarzyłam Rikera w oknie, kręci głową na NIE pewnie żebym nic nie mówiła o jego pobiciu...**
-Nie wujku nic nie wiem... -Rose
***
**Myślałam że po prawie cało nocnej rozmowie z wujkiem jakoś się poamiętają i znów będzie wszystko dobrze, ale nie... **
-Rooooossssssss ! -Rose
-Co tam ? -Ross
-Pomóż mi z tymi gitarami bo jak widzisz państwo wielce obrażalscy mają ten koncert w nosie... -Rose
**Części perkusji lecą mi z rąk**
-Aaaaa... -Rose
-Łeeeee... Ahahahahaha, musisz uważać... Ahahahahahahahahah -Ross
-Hahahahahahaha wiem... Hahahahaha -Rose
-Już ci pomagam -Ross
-Dzięki -Rose
**Ross nachylił się żeby mi pomóc... A potem spojrzał mi w oczy i powiedział**
-Wow... Nigdy nie pomyślałbym że masz tak ładne oczy...
-Yyyyy... Dzięki -Rose
** Zarumieniłam się**
-Rose... -Ross
...
Słowa od "autorki" :P
Jak myślicie co zrobi blondyn ? PISZCIE W KOMACH ;)
*** W NASTĘPNYM ROZDZIAŁE***
Dowiemy się:
-kto regularnie wyrzywa się na Rikerze,
-jakie wyznanie sszkouje Rose,
-co Ell wyzna Markowi,
-czy Rocky zerwie z Alexą po tym co zobaczy...
Bardzo przepraszam że nie było kontynuacji ale niestety najpierw była szkoła a potem nie miałam weny i nic nie mogłam napisać... Mam nadzieje że ten rozdział spełni wasze oczekiwania :D
TRZYMAJCIE SIĘ NO I CZEŚĆ :D
https://www.youtube.com/watch?v=FSTq0g_eHGM&list=UUdB5MI8Ilya3-xieOk4ks_g