R5 *.*

Strony

niedziela, 17 sierpnia 2014

Rozdział V

*Rose*
-Rocky co ty tu robisz ? -Rose
-Stoję a nie widać ? -Rocky
-Ha ha ha bardzo śmieszne… -Rose 
-No ale ja mówię serio… Dobra koniec żartów… Rose wróć, tęsknimy za tobą… Proszę spakuj się i wróć razem ze mną do... –Rocky 
-Rocky ! Podjęłam decyzję czy tak trudno to zrozumieć ?! JA MAM SWOJE ŻYCIE A WY SWOJE ! -Rose 
-ALE CO NAM PO TAKI ŻYCIU ?! JESTEŚ DLA NAS JAK SIOSTRA I NIC TEGO NIE ZMIENI… Kochamy cię -Rocky
-Oszalałeś ? Wracaj  do trasy. -Rose
-Tak oszalałem bo nie wrócę do grania koncertów bez ciebie... Zresztą kończą nam się pomysły na piosenki i potrzebujemy tekściarki… CO ty na to ? -Rocky 
-Ale na serio tęsknicie ? -Rose
-Tak na serio –Rocky 
**Może powinnam się zgodzić ? Ale nie wiem ja… A tam raz się żyje co nie ? WRACAM !**
-Dobrze, daj mi godzinę to się spakuję i pożegnam ok. ? -Rose
-Ok… -Rocky
**Ahhhh powinnam to zrobić już dawno…**

#21.03.2014r.#
*Rose* 
Wow już po trasie i wracam z powrotem do domciu ale z R5  Jestem taka happy ! Dziś mam iść nocować u Rydel z Laurą, Van i Raini. Nocowanko u Rydel jak za starych dobrych czasów. 
#W domu u Lynch’ów#
*Rydel*
-Oki ja dopilnuję że CHŁOPAKI nam nie przeszkadzali, wy się nie musicie o nich martwić –Rydel 
-Wołałaś nas sis ? - Rocky, Riker, Ross, Ryry
-Rocky, Riker, Ross, Ryry… WYNOCHA Z MOJEGO POKOJU !!! -Rydel
-Rydel uspokój się to w końcu chłopcy i nic tego nie zmieni -Rose
-Może masz rację Rose…   No to co robimy najpierw ? -Rydel
-Może obejrzymy jakiś film ? -Van
-Hmmmm dobry pomysł Van -Rydel
-Ej ale wy wiecie że chłopaki nas podsłuchują -Rose 
-WYNOCHA !!! –Rydel
-Wow ale ty czerwona się zrobiłaś –Riker
-No ona taka czerwona się nie robi nawet jak Ell ją komplementuje –Ross i Rocky 
-ZABIJE WAS !!!-Rydel
-Aaaaaaaaa uciekamy :P –Riker 
*Rose*
**Ahhh kocham ich i tak się cieszę że są ze mną.**

***

*Rose*
**Matko dopiero 5 ? No tak przysnęłyśmy na filmie.**
-Puk, puk… Mogę wejść ? –Rocky
-Wiesz lepiej nie ja do ciebie podejdę –Rose 
-Pójdziesz ze mną na spacer ? –Rocky
-O tej godzinie ? –Rose 
-No, o tej porze jest najpiękniej –Rocky
-No w sumie to i tak nie mogę spać… Ubiorę się tylko… Wyjdź. –Rose
-Ah to tak, czekam przy drzwiach –Rocky
#Chwilę później na dworze#
-Woah Rocky miałeś rację o tej godzinie jest tak cicho i ładnie –Rose
-No… Chodź pójdziemy do parku 
#W parku#
-Nikogo nie ma –Rocky 
-Pamiętam jak z Ell’em chodziłam po drzewach w tym parku… AHHHH… Wspominki –Rose
- Wiesz Rose… Może pogadamy o… -Rocky
-Pocałunku ? -Rose
-Tssaa –Rocky
-Pocałowaliśmy się i było fajnie… -Rose
-Fajnie ? -Rocky
-No dobra bardzo fajnie –Rose
-Według mnie to było magiczne –Rocky
-Serio ? –Rose 
-Tak chciałbym żebyś mogła tak mnie całować codziennie ale to nie możliwe… Więc pocałuj mnie raz ten jeden raz –Rocky
(( POCAŁUNEK ))
-Woah… Faktycznie magia –Rose
-Rose, KOCHAM CIĘ 
-Ja ciebie też kocham Rocky 
(( POCAŁUNEK ))
……….
-Rose, Rose, ROSE ! –Rocky 
-Yyyyy eeeee CO ?!
-Ciiiiii –Rocky 
-Co ty tu robisz ? -Rose
-Stoję -Rocky
-Ale zaraz my byliśmy w parku i… TO BYŁ SEN ?
-Nie wiem o czym mówisz więc pewnie tak… Potrzebuję twojej pomocy, ale może pójdziemy na spacer i ci to opowiem ok ? –Rocky 
-No jasne chodź –Rose 
#Park#
-Rose muszę się tobie poradzić –Rocky
-No jasne dawaj –Rose 
-Bo wiesz… Ja… ten… -Rocky
-Rocky, spokojnie powiedz o co chodzi  –Rose 
-Bo podoba mi się taka dziewczyna i nie za bardzo wiem jak jej to powiedzieć –Rocky 
-Bądź z nią szczery i jej to powiedz najlepiej od razu –Rose 
-Jest 7 rano ! –Rocky 
-No wiem że jest jeszcze rano ale co tam może nie śpi może nawet jest w parku –Rose 
-No masz rację, dzwonię –Rocky 
-Taakkk… Zaraz co ? Jak to dzwonisz ?! Nie lepiej jej to powiedzieć wprost ? –Rose 
-Wiesz żeby jej to powiedzieć musiałbym pojechać autem Rydel do niej –Rocky 
-Zaraz o kim ty mówisz ?! –Rose 
- O Alexie  –Rocky 
-Oh Alexa ? –Rose 
-No tak pamiętasz ją co nie ? – Rocky
-Yyyy Tak  -Rose 

**Ughhh a ja głupia się łudziłam** 

***

*Rose*
**Kolejny miesiące za mną… Rocky jest z Alexą… Nie wiem czemu jest mi z tym koszmarnie źle **
-Rose co robisz ?- Ross
-A nic- Rose
-Jak to nic przecież widzę że coś piszesz i teraz nie chowaj tego zeszytu bo dokładnie widziałem napis „TEKSTY”… Co piszesz ? –Ross
-Nic… Tak coś nabazgrałam i nic po za tym –Rose
-Zmieniłaś się –Ross
-Co ? –Rose
-No wiesz od kiedy wróciłaś do nas jakoś posmutniałaś, a Rocky’emu uśmiech z paszczy nie schodzi… WYSSAŁ Z CIEBIE RADOŚĆ ?! – Ross
-Tsaaa tak jakby (szept) –Rose
-Hmm ? –Ross
-Nic nic –Rose 
-Nie wiem co się z tym moim rodzeństwem dzieje… Znowu gdzieś ich wywiało –Ross
-Rydel poszła z Ell’em na miasto, Riker z Ryry’em poszli testować nowy sprzęt a Rocky migdali się gdzieś z Alex’ą 
-Wow te ostatnie słowa… Był w nich ogień :P –Ross
-Tylko my zostaliśmy… Co robimy ? –Rose
-Film ? –Ross
-Jaki ? –Rose
-AVATAR ? –Ross
- W sumie dawno już go nie oglądałam… Odpalaj TV ja zrobię popcorn –Rose 
**Obejrzeliśmy film ja oczywiście się wzruszyłam, Ross… Też się wzruszył, fajnie było spędzić z nim ten wieczór**
-Idziemy spać ? –Ross
-A która jest ? –Rose 
-Eeeeee 23:34 –Ross
-Hmmmm no nie wiem… Nie jestem zmęczona a ty ? –Rose
-Nooo w sumie to ja też nie –Ross
-Chcesz kanapkę  NUTELLĄ ? -Rose
-Kuszące… JASNE ŻE CHCĘ ! –Ross
**Zjedliśmy i poszliśmy spać**

***

*Rose*
**Dzisiejszy dzień był nieco dziwny od rana Rocky nie odezwał się słowem, Ross mega przygnębiony chodzi już od wczoraj a Rydel i Ell unikali się **

-Co tu się do holery dzieje ?! -Rose 
-Sis co się tak drzesz ?! -Ell
-Nikt się do siebie nie odzywa... O co tu biega ? -Rose 
-Mamy najwyraziej zły dzień... -Ell
-A tak w ogóle to gdzie Rik (tak nazywam Rikera) ? -Rose 
-A wiesz co, nie widziałem go od rana -Ell
-Trudno na pewno gdzieś się kręci - Rose 

** Kurde już para godzin nikt nie widział Rikera ** 
-RIKER ?!!!! -Rose 
-He ? -Riker 
-"He ?" !!! "HE ?" !!!! JAKIE "HE" NIKT CIĘ NIE WIDZIAŁ PREZ 6h ! CO CI W OGÓLE D... Co ty masz na twarzy ?! -Rose 
-Nic... -Riker 
-Jak to "nic" precież widzę że ktoś cię musiał pobić... KTO TO BYŁ POWIEDZ A GO ZABIJĘ !!! (Uczę się karate od 6 roku życia i mam już czarny pas więc nigdy nie miałam problemu z chuliganami) -Rose 
-Daj spokój nic mi nie jest a zresztą jak to będzie wyglądać jak dziewczyna będzie mnie bronić ?! -Riker 
-Czyli jednak ktoś cię pobił... -Rose 
-KTO SIĘ TAK DRZE ?!-Reszta zespołu 
Riker nagla schował pobitą część twarzy w kaptur bluzy i wybiegł znowu z autobusu. 
**W co on się wpakował ?**
-Dzieciaki musimy pogadać... - Mark 
-Co się stało tato... -Ross 
-Mamy poważny problem... Ktoś mi odpowie co tu się dzieje... -Mark 
-Ale o co ci chodzi ? -Rydel 
-O to że jesteście na siebie źli... Rocky gada tylko z Alexą, ty Rydel unikasz się z Ell'em, Ross, ciągle chodzić jakiś smutny, a Riker wychodzi rano z autobusu i wraca w nocy... Rose tobie jedynej nic nie jest, więc może wiesz co się stało im ? 
-Wujku... -Rose  
**Zauwarzyłam Rikera w oknie, kręci głową na NIE pewnie żebym nic nie mówiła o jego pobiciu...**
-Nie wujku nic nie wiem... -Rose 

***

**Myślałam że po prawie cało nocnej rozmowie z wujkiem jakoś się poamiętają i znów będzie wszystko dobrze, ale nie... **
-Rooooossssssss ! -Rose 
-Co tam ? -Ross
-Pomóż mi z tymi gitarami bo jak widzisz państwo wielce obrażalscy mają ten koncert w nosie... -Rose 
**Części perkusji lecą mi z rąk**
-Aaaaa... -Rose
-Łeeeee... Ahahahahaha, musisz uważać... Ahahahahahahahahah -Ross
-Hahahahahahaha wiem... Hahahahaha -Rose 
-Już ci pomagam -Ross
-Dzięki -Rose 
**Ross nachylił się żeby mi pomóc... A potem spojrzał mi w oczy i powiedział** 
-Wow... Nigdy nie pomyślałbym że masz tak ładne oczy... 
-Yyyyy... Dzięki -Rose 
** Zarumieniłam się** 
-Rose... -Ross 
...


Słowa od "autorki" :P 

Jak myślicie co zrobi blondyn ? PISZCIE W KOMACH ;) 

*** W NASTĘPNYM ROZDZIAŁE*** 

Dowiemy się:
-kto regularnie wyrzywa się na Rikerze,
-jakie wyznanie sszkouje Rose,
-co Ell wyzna Markowi,
-czy Rocky zerwie z Alexą po tym co zobaczy... 


Bardzo przepraszam że nie było kontynuacji ale niestety najpierw była szkoła a potem nie miałam weny i nic nie mogłam napisać... Mam nadzieje że ten rozdział spełni wasze oczekiwania :D 

TRZYMAJCIE SIĘ NO I CZEŚĆ :D 



https://www.youtube.com/watch?v=FSTq0g_eHGM&list=UUdB5MI8Ilya3-xieOk4ks_g


!!! PRZEPRASZAM !!! 
Bardzo wasz przepraszam za nieobecność :( Właśnie skończyłam pisać rozdział V i zabieram się za VI już dziś o 22 (lub przed) dostaniecie jeszcze cieplutki rozdzialik ;) 

czwartek, 15 maja 2014

Jejciu już wam obiecałam rozdział ale jakoś nie miałam weny :( W tą sobotę lub niedzielę dodam długi rozdział narazie w Wordzie wychodzą mi 4 str ale chcę tak zrobić na 6-7 więc się szykujcie :D


Naprawdę was przepraszam was ale szczególnie osoby które sprawdzają aktualności na moim blogu co jakiś czas... Teraz się naczytacie :D

niedziela, 16 marca 2014

Hejo :) Przepraszam was że nie dodaje postów ale mam strasznie dużo nauki :( Mam nadzieję że uda mi się dodać coś w następnym tygodniu ale nic nie obiecuję :( JESZCZE RAZ BARDZO WAS PRZEPRASZAM :(

sobota, 1 marca 2014

ROZDZIAŁ  IV

#22.02.2014r.#

*Rose*

-Owszem Riker nie mogę… lecz muszę. Nie chcę już dłużej być przyczyną takich dziecinnych zachować… Kocham was wszystkich jak rodzeń…
-(szept) Rocky’ego chyba bardziej
-Riker… Ja…
Odeszłam nic nie mówiąc. Nie wiedziałam co powiedzieć więc wolałam się nie odzywać.

#23.02.2014r.#

*Rose*
Następnego dnia bez zastanowienia spakowałam się… Wstałam o 3:00 i starając się nie hałasować zapięłam walizkę spakowałam kosmetyki i szczoteczkę dozębów itd… Napisałam tylko kartkę:

Przepraszam was za to, że uciekam ale proszę was o zrozumienie…
Nie chcę być balastem na waszej świetlanej karierze…
Kocham was wszystkich i będę tęsknić…
Powodzenia.
Kocham.
Rose

W życiu tak się nie męczyłam pisząc 5 zdań. Zostawiłam kartkę na stole i nagle usłyszałam kroki. Spodziewałam się że to Ell albo Riker… 
Była to ciocia Stormie :
-Dlaczego to robisz ?
-Bo was kocham …
-Słoneczko, posłuchaj mnie ale uważnie bo to co ci teraz powiem jest szalenie ważne…
Gdy miałam 19 lat zakochałam się w pewnym chłopaku. Świetnie się nam układało… Do czasu… Pewnego dnia jego najlepszy przyjaciel wyznał mi miłość… Byłam zdruzgotana bo on był moją pierwszą miłością. Nie wiedziałam co zrobić… Chciałam zerwać z moim chłopakiem i zerwać kontakty z jego przyjacielem. Wiesz że to zrobiłam… ? W życiu nie byłam tak samotna i smutna. Po paru miesiącach do nich wróciłam, odbudowałam kontakt, ale nadal nie wiedziałam co do nich czuję… Miałam ich dwa zdjęcia. Siedząc przy kominku jedno z nich wpadło do płomieni…
-Które zdjęcie ?
-Poczekaj zaraz dojdę do tego…
Więc jedno z nich wpadło do tego kominka i na tym zdjęciu był mój były chłopak… Uznałam że moim jedynym musi być ten jego przyjaciel…
-I to był dobry wybór ?
-Nie do końca…
Mój były chłopak powiedział że szanuje moją decyzję i że zawsze będzie mnie kochał… I wtedy mnie olśniło.  ON MNIE NAPRAWDĘ KOCHA !
-Zostałaś z nim ?
-Tak. A wiesz kim był ten mężczyzna ?
-Wujek Mark ?
-Tak, słoneczko.
-Ale czemu mi to opowiedziałaś ?
-Żeby ci uzmysłowić że zawsze słuchaj serca i że zawsze osoby które cię kochają wesprą cię i zostaną z tobą na zawsze. Wiesz jest takie powiedzenie „Jeżeli coś kochasz daj mu wolność. Jeśli do ciebie wróci będzie twoja, a jeżeli nie to znaczy że nigdy nie była.”
-Tak znam to powiedzonko ciociu…
-Zawsze cię będziemy kochać bez względu co zrobisz ale zawsze warto się jeszcze zastanowić…
-Ale ja już podjęłam decyzję.
-A więc dobrze. To chyba musimy się pożegnać. Będę tęsknić księżniczko, kocham cię wiesz ?
-Wiem ciociu, ja też cię kocham… Ty zawsze przy mnie byłaś bo…
-Bo jestem twoją matką chrzestną ?
-Nie bo ty mnie zawsze mnie rozumiałaś i starałaś się pomóc. Dziękuję ci za to.
-To Dowiedzenia.
-Dowidzenia.
Odeszłam od cioci ze łzami w oczach ale ja musiałam odejść… Nie tylko z powodów sercowych, ja im przeszkadzałam… To było widać.

#24.02.2014r.#

*Rose*
Już jestem w domu w Littleton z mamą, tatą i Nerem. Postanowiłam rozejrzeć się za jakąś pracą i może za studiami ale wolałam jednak zarobić trochę pieniędzy na te studia. Codziennie dostaję masę sms’ów od R5 ale im nie odpisuję bo nie wiem co mam im odpisać. Nie chcę im zawadzać, odejście od ekipy było dobrą decyzją… Każdy idzie w swoją stronę.

#25.02.2014r.#

*Ell*
Piszę do niej i piszę a ona mnie olewa rozumiem im może nie dopisywać ale ja jestem jej BRATEM. Chyba do niej pojadę…
*Rose*
Dziś rano obudziłam się z strasznym bólem brzucha… ZARAZ RANO ?! JEST 3 -_-
No nic… Wstałam i poszłam do kuchni wziąć jakąś tabletkę i oczywiście dostałam sms’a od… Rikera.
Rose, proszę wróć wszyscy bardzo tęsknimy.
Zacząłem spotykać się z Van i zrozumiałem że nie jestem w tobie zakochany…
Tylko cię kocham bo jesteś dla mnie jak siostra.
Wróć. Kocham. Rik :*

ODP.

Riker, czy ty nie możesz pojąć że ja nie wrócę ?
Nie odeszłam przez ciebie, miałam swoje własne powody…
Wybacz ale mnie nie przekonasz.
Znalazłam już pracę i jestem szczęśliwa…
Kocham was i powodzenia.

*Riker*

O odpisała… CO ? Dlaczego ona tak nas rani ? To przez nas ? A może ktoś ją tu skrzywdził ? Nic już nie rozumiem…
*Rose*
Jakoś przetrwałam do 7 z bolącym brzuchem ale to nie przez to nie mogłam zasnąć… Co ja mam zrobić ?
-*Ding-dong*
-Matko kto o tej godzinie dzwoni do drzwi ?
-Hej, mogę wejść ?
-Co ? Z kąt ty się tu wziąłeś... 


*Ode mnie*

Jak myślicie kto zadzwonił  do drzwi ? Piszcie w KOMACH :D
Mam nadzieję że wam się spodobał ten rozdział J

Pamiętajcie KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ :*