Rozdział III
#21.02.2014#
*Riker*
Gdzie
oni są ? Zaczynam się o nich martwić. Nie ma ich w busie ani w okolicach busa.
Rocky jest nieodpowiedzialny a Rose zawsze mu wierzy. Chyba pójdę ich poszukać…
Wyszedłem
z busa i idąc przez jakieś 20 minut wreszcie ich znalazłem. Rocky całował Rose.
Myślałem że mi serce pęknie, kochałem się w niej od podstawówki jak jeszcze
chodziłem do szkoły… A teraz ona całuje się z moim młodszym bratem ! Rose oderwała się z pocałunku i myślałem że
odejdzie ale ona jeszczę raz go pocałowała. Nie wiem co we mnie wstąpiło, po
prostu podbiegłem do nich odepchnąłem Rose i uderzyłem własnego brata z pięści
w twarz…
-Ałaaaaa,
CO TY DEBILU ROBISZ ?! RIKER OSZALAŁEŚ CZY JAK ?!
-ZAMKNIJ
SIĘ , JAK MOGŁEŚ MI TO ZROBIĆ, CO ?
-RIKER
USPOKUJ SIĘ, NIE WIDZISZ ŻE ON KRWAWI ?
-CO
MNIE TO OBCHODZI JA TEŻ KRWARIĘ I JAKOŚ CIĘ TO NIE INTERESUJE !
-Co
?!
Odbiegłem
od nich. Biegłem przed siebie ale nie wiedziałem dokąd…
*Rocky*
-Rose,
ty wiesz o co mu się rozchodzi ?
-Nie
mam zielonego pojęcia
-Wiesz
co… ? Mogę się mylić ale Riker chyba cię kocha…
-CO?!
-No
tak właściwie tak mi się wydawało od czasu kiedy wyruszyłaś z nami w trasę…
-Ale
on mi się kiedyś przyznał że mu się podobałam ale to było dawno… nie wiem może
jak miałam 14… 15 lat ?
#W tym samym czasie w busie#
#W tym samym czasie w busie#
*Rydel*
Nie
ma Riker’a nie ma Rocky’ego ani Rose ? Matko gdzie oni są co za dzieci się
chowają po kontach -_- W pewnym
momencie usłyszałam duet pięknych głosów które mówią:
-HELLO
:D
To
była Laura i jej siostra Vanessa ! J
-Lau,
Van… Co wy tu robicie ?
-No
wiesz Rydel od czasu kiedy się dowiedziałam że Rose odzyskała pamięć marzę
tylko o tym żeby z nią poplotkować :D
-Och
Van, Van stęskniłaś się za Rose a za mną nie ?
-Kochana
stęskniłam się za tobą i to bardzo ale z tobą gadałam w zeszłym miesiącu a z
Rose parę lat temu.
-Ross
!
-Laura
!
Młodzi
skoczyli sobie w ramiona… Ach to było takie urocze.
-Delly
a gdzie masz resztę ?
-Sama
zadaję sobie to pytanie, wiem tylko że Ell poszedł ich szukać…
-Chodź
też ich poszukamy bo znając zdolności Ell’a do szukania to on sam się może
zgubić
-W
sumie to masz trochę racji.
*Ell*
Gdzie
oni są błądzę już tak dobrą godzinę a ich nie ma… Zaraz zaraz… MATKO JEDYNA ZGUBIŁEM
SIĘ ! NO PIĘKNIE, ZNOWU…
*Rydel*
Idę
z Van już ponad 15 minut a nikogo nie widać -_-
… Ooooo to Rocky… i Rose, dzięki Bogu żyją… ROCKY JEST WE KRWI ! Szybko
podbiegłyśmy do nich.
-Co
się stało ?!
-Riker
zwariował… Nie wiem co w niego wstąpiło, po prostu mnie uderzył coś tam krzyknął i odbiegł…
-Ale
gdzie on teraz jest ?
-A
niby z kąt mam wiedzieć ? Pobiegł w tamtą stronę.
-Van
zaprowadź ich to busa ja pobiegną poszukać Riker’a
-Ok.
Ale kto poszuka Ell’a ?
-Sam
się w końcu znajdzie już jako dziecko tak miał, więc spoko
-Ale
jesteś pewna Rose ? Rydel mówiła że Ell często się gubi i nie można go zaleźć…
-To
jak się nie znajdzie to go poszukamy.
Szukałam
Riker’a jakieś 2 godziny ale go nie znalazłam, zaczęło już się robić ciemno a
jego nadal nie było. Naprawdę się o niego martwię i w ogóle to czemu uderzył
Rocky’ego ? Coś mi tu nie gra… Nagle
zadzwonił mi telefon, to był Ell:
-Rydel
wracaj Riker wrócił i ja też się znalazłem możesz spokojnie wracać
-Ok.
Dobrze że się znaleźliście J
Dzięki
Boku Ell i Riker się znaleźli
*Rose*
Po
tym ja Riker wrócił chciałam z nim pogadać ale jakoś ciągle znikał mi z oczu,
dopadłam go dopiero gdy kładliśmy się spać
-Czemu
to zrobiłeś ?
*CISZA*
-Riker,
proszę powiedz mi… Wiesz że mi możesz wszystko powiedzieć J
-Naprawdę
chcesz wiedzieć ?
-Tak
-Bo
widzisz kiedy zobaczyłem ciebie i Rocky’ego całujących się jakoś nie mogłem w
to uwierzyć… Bo ja… Bo ja… Cię kocham…
-CO
?
-Kocham
cię od podstawówki…
-Ale
przecież ty miałeś tyle dziewczyn od czasu podstawówki…
-No
i co z tego, ładne były ale ich nie kochałem. Kochałem ciebie.
-Riker,
Ja…
-Tak
wiem, ‘’Riker ja kocham twojego brata a nie ciebie, bądźmy przyjaciółmi” .
-Nie
ja chciałam powiedzieć że brak mi słów i przykro mi że jestem obiektem walki między
tobą a Rocky’m. Więc z tego powodu wracam do Littleton.
-CO
? NIE MOŻESZ!
*Ode
mnie*
Dziś
macie 2 rozdziały, bo wątpię żeby jutro jakiś powstał. Mam nadzieję że wam się
podobał, a jeżeli tak to zostawcie KOMENTARZ :D I coś dla was :* <3