Rodział I
*Rose*
Obudziłam się jak zawszę o 6:45 rano. Słońce jeszcze porządnie nie
wzeszło a ja już musiałam iść do szkoły... Wykonałam swoje codzienne poranne
czynności i wyszłam z domu. Do szkoły nie mam daleko no ale i tak zawsze jestem
pierwsza.
Ten dzień w szkole był szczególnie męczący nauczyciele strasznie
pytali. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam po wejściu do domu było przywitanie się
z psem (wabi się Nero). Mamy oczywiście jeszcze nie było więc nie czekałam na
nią tylko poszłam się odświeżyć po W-F gdy już wyszłam z pod prysznica mama
mnie zawołała donośnym głosem, żebym natychmiast zeszła do kuchni, zrobiłam tak
jak mi kazała i aż nie mogłam uwierzyć własnym oczom...
W mojej kuchni siedzieli członkowie zespołu R5 (kocham ten
zespół). Ich perkusista podbiegł do mnie i zaczął mnie przytulać, na początku
nie wiedziałam o co mu chodzi więc ze zdziwieniem w oczach stałam w objęciach
chłopaka... W końcu mnie puścił i spojrzał smutnym wzrokiem:
-No tak nadal mnie nie pamiętasz ? – zapytał zasmucony
-Czemu miałabym, jestem waszą fanką ale tak naprawdę to cię nie
znam i nie rozumiem dlaczego tak zareagowałeś na mój widok - odpowiedziałam zdziwiona.
W pewnym momencie widziałam jak po twarzy szatyna spływa malutka
łezka… TO, TO MNIE NA SERIO ZDZIWIŁO
*Ell*
-Ej moglibyście zostawić nas samych ? – zapytałem całą szóstkę
siedzącą w kuchni –Chodź Rose usiądźmy –
kontynuowałem…
-Okejjjjj ? – powiedziała
- Rose… Ja nie wiem jak ci to powiedzieć ale… Ja jestem twoim
bratam… Twoim… bliźniakiem i liczyłem że gdy mnie zobaczysz to sobie
przypomnisz… wszystko ci wytłumaczę ale musisz mnie teraz cierpliwie wysłuchać
… Uważasz że masz 14 lat prawda ? Więc
nie masz 14 masz 20 w tym roku w kwietniu będziesz mieć 21.
-CO ?! – krzyknęła i wstała z krzesła
-Spokojnie, usiądź… Dwa lata temu w wieku 18-stu lat miałaś
wypadek, wpadłaś pod pędzące auto… Odratowali cię i rany się zagoiły ale jedna
rzecz trwa od tego wypadku aż do dziś… Straciłaś pamięć. Wiele rzeczy sobie co
prawda przypomniałaś ale mnie i swoich przyjaciół nie mogłaś za nic sobie
przypomnieć. Przypomniałaś sobie wiele rzeczy ale tylko do czasów, gdy miałaś
12 lat…Tęskniłem za tobą ale nie chciałem ci tego od tak powiedzieć,
myślałem że przyjedziesz na koncert i ci
to opowiem ale cię na nim nie było…
-ZARAZ, ZARAZ CO TY DO MNIE MÓWISZ… JA TWOJĄ SIOSTRĄ I TO JESZCZE
BLIŹNIACZKĄ ?! TO NIE DORZECZNE, TO ABSURDALNE, TO … - wykrzyczała
Rose zacięła się w pewnym momencie i zaczęła wyraźnie nad czymś
rozmyślać. Wstała z krzesła i podeszła do mnie, myślałem że się znowu wydrze
albo nic nie powie i odejdzie. Wstałem żeby z godnością przyjąć to co ona zrobi…
ale ona rzuciła mi się na szyję i płaczu
powiedziała tylko:
-Przepraszam, tak bardzo cię kocham, już wszystko pamiętam.
Dziękuję że przyjechałeś – powiedziała w płaczu
*Rose*
Stałam tak wtulona w brata, aż wszedł Riker z rodzeństwem i
powiedział:
-A nas pamiętasz?
Podeszłam do blondynka i po chwili pocałowałam go w policzek i
przytuliłam, to samo zrobiłam z Ross’em i Ryland’em. Z Rydel tuliłam się
najdłużej i do tego podskakiwałyśmy, bo w końcu ja i ona to najlepsze
przyjaciółki, byłyśmy jak siostry J W końcu podeszłam do Rocky’ego, nie zdążyłam
nic powiedzieć, bo chwycił mnie za rękę i przyciągnął do siebie. Powiedział
tylko:
-Witaj z powrotem, kwiatuszku… Stęskniłem się za tobą i tym jak
razem pisaliśmy piosenki.
*Ell*
Nie mogłem się napatrzyć na moją siostrę, tak się za nią stęskniłem.
Zaproponowałem jej wyjazd z nami w trasę. Długo nad tym myślała, spojrzała na
mamę, a gdy ona się uśmiechnęła to objęła Rydel za szyję i powiedziała
donośnie:
-Oczywiście że to zrobię w końcu musimy troszkę ten stracony czas
odrobić ;)
*Ode mnie*
Długi pierwszy rozdział :D Następne rozdziały będę pisała tylko w
weekendy ;) Mam nadzieję że wam się mój blog spodoba :*
Rozdział świetny. Czekam na next. I...serdecznie zapraszam do siebie na bloga R5-my-love-story.blogspot.com
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ~~Julka
Ps. Jak tylko będę na kompie polecę Twojego bloga na swoim :D
Fajnie, że ci się podoba ^^
Usuń